"The Tale of Emma"+ zdjęcie  Email
Wpisany przez Emma   
czwartek, 08 stycznia 2009 17:05

Mam dla was wywiad z Emmą dla magazynu Mizz, który nosi tytuł "The Tale of Emma" . Poza tym dodaję do galerii jeszcze jedno zdjęcie Emmy z fanką (również powyżej) . Więcj po kliknięciu w tytuł newsa!

E: Pojawiły się również scany z Mizz. Dostępne po kliknięciu w tytuł!
Scany:
http://www.snitchseeker.com/gallery/albums/userpics/84186/normal_Picture_19.jpg
http://www.snitchseeker.com/gallery/albums/userpics/84186/normal_DA-TG_emma_mizzscan2.jpg
http://www.snitchseeker.com/gallery/albums/userpics/84186/normal_DA%3BTG_emma_mizzcover.jpg
http://www.snitchseeker.com/gallery/albums/userpics/84186/normal_DA%3BTG_emma_mizzscan1.jpg
 
 
 MM: Hej Emma! udzielasz głosu Księżniczce Pei w "The Tale of Despereaux" ("Dzielny Despero"). Jesteś teraz wielka gwiazdą, która może sobie pozwolić na staranną selekcję ról, dlaczego zgodziłaś się na pracę w tym filmie?

EW: Filmy familijne wciąż nakręcają przemysł filmowy, pokazują różne pomysły, wyzwania, a co najważniejsze: bawią całą rodzinę!To było coś naprawdę interesującego, coś INNEGO. Mam nadzieję, że reżyserowie dadzą mi szansę robienia czegoś całkiem odeminnego od Hermiony.

MM: Co pomaga Ci w wyborze właśnie takich, a nie innych filmów?

EW: Myślę, że chodzi o pracę z interesującymi, utalentowanymi ludźmi.

MM: Samotna Pea zaprzyjaźnia się z myszką Despero. Cyz potrafisz się wyluzować ze swoimi przyjaciółmi? A jeśli tak, to co robicie?

EW: Chodzimy do Starbuck, kupujemy razem płyty CD, dużo rozmawiamy, chodzimy do siebie nawzajem - takie dziewczyńskie sprawy. Mam też wielu przyjaciół-facetów. Lubię to, że przy nich zawsze wiem, na czym stoję. Mogę być nawet w pewnej części facetem, kiedy jestem z nimi. Ale kocham też modę i kosmetyki. Nie jestem non-stop umalowana, ale kiedy chcę, mam naprawdę niezły ubaw z przyjaciółkami przy malowaniu paznokci albo przymierzaniu ciuchów.

MM: Jeśli chodzi o chłopców, czy masz jakiś swój typ?

EW: Nie. Nie mam jakichś szczególnych, konkretnych typów. Lubię chłopców, którzy uprawiają sporty i którzy potrafią mówić w więcej niż jednym języku. Tak, dla mnie to naprawdę TO COŚ.

MM: Czy kiedy jesteś w miejscu publicznym jesteś bardzo rozpoznawalna?

EW: Tak, ale za każdym razem, gdy wychodzę, czuję sie, jakbym grała trochę samą siebie. Nie jest źle, ludzie czasem mnie zatrzymują i takie tam, ale nie opuszczam domu tylko po to, żeby kilku ludzi mnie zatrzymało i poprosiło o autograf. To by było okropne! Czasem chciałabym prostszego życia, ale zwykle uważam, że mam naprawde wielkie szczęście! Odbiegając od tego: czyje życie jest w 100% normalne?

MM: Czy miałaś kiedyś jakieś wyjątkowo dziwne zdarzenie?

EW: Niedawno jakaś kobieta chwyciła mnie za ramię, spojrzała na mnie poważnie i powiedziała: "Jesteś całkiem ładniutka na żywo". Nie wiedziałam, co robić!

MM: Księżniczka Pea w filmie uczy mysz czytania. Czy książki w twoim życiu stanowią dużą rolę?

EW: Staram się w tej chwili o przyjęcie na studia, więc czytam mnóstwo książek w domu. Przygotowuję się też do roli w "Insygniach Śmierci" i po raz kolejny studiuję ostatni tom przygód Harry'ego. Czytanie tej książki po raz kolejny jest dla mnie wciąż tak samo wciagające.

MM: Jakie własciwie masz hobby? Chodzą słuchy, że całkiem nieźle grasz w ping-ponga...?

EW: Moi rodzice grają i oboje bardzo lubią współzawodnictwo. Nigdy nie pozwolili mi wygrać, dzięki czemu nie radzę sobie najgorzej. Daniel (Radcliffe) i Rupert (Grint) są najlepsi na odwrót i spokojnie mogłabym ich pokonać. Rupert chyba radzi sobie najgorzej smiley

MM: Miałas jedenaście lat, grając w "Kamieniu Filozoficznym". Teraz masz osiemnaście. Czy kiedykolwiek chciałaś, by twoje nastoletnie lata przebiegały bardziej normalnie?

EW: Nie chciałabym, by moje dzieciństwo w show-biznesie było inne. Wiele się nauczyłam, poznałam mnóstwo ludzi z różnych miejsc i miałam wiele niesamowitych doświadczeń. To było trochę dziwne, ale w sumie OK. Oczywiście, nikt nie mówi ci, jak obchodzić się ze sławą albo jak chodzić po czerwonym dywanie, czy odpowiadać na pytania dotyczace ciebie. Mam nadzieję, że nie wychodzi mi to najgorzej. Wiem, że miałam niesamowite szczęście.

MM: Jesteś bogata i sławna. Czy przez to kiedykolwiek ziemia usunęła ci się spod nóg?

EW: Miałam i mam naprawdę świetne kontakty z rodziną i przyjaciółmi. Moi rodzice są prawnikami i nie chcą być częścią filmowego biznesu. Wielu ludzi nie może zrozumieć, dlaczego nie zajmę się aktorstwem "na pełnym etacie", jednak moje życie szkolne pozwala mi kontaktować się przyjaciółmi! To, że chodzę do szkoły tak naprawdę sprowadza mnie do normalności. Bądźmy szczerzy, mam tyle pieniędzy, że nie będę musiała nigdy pracować, ale nigdy tego nie chciałam. Nauka mnie motywuje.

MM: Zdałaś celująco swoje testy (GSCE) - jakie są twoje plany na przyszłość?

EW: Złożyłam prośbe o przyjęcie do kilku uniwerków, w tym paru amerykańskich. Jeśli się dostanę do amerykańskiej szkoły zrobię Sztuki współczesne, a jeśli zostanę w Anglii - Literaturę Angielską.
 
Źródło: deptajem.pl,em-watson.extra.hu
Komentarze (0)Add Comment

Napisz Komentarz
Musisz sie zalogowac aby dodac komentarz, zarejestruj sie jesli jeszcze nie masz konta

busy
Poprawiony: piątek, 09 stycznia 2009 13:07