|
Emma Watson (znana nam bliżej jako Hermiona Granger) udzieliła niedawno wywiadu, w którym wypowiada się na temat swoich przemyśleń o sławie, filmów o młodym czarodzieju oraz planów na przyszłość. Jesli chcecie się dowiedzieć, co emma sądzi o tym wszystkim i kilku innych rzeczach, zapraszam serdecznie do kliknięcia w newsa.. Miłego czytania!
Co jest najlepsze - i najgorsze - w byciu sławną? EW: Najlepsze jest to, że możesz uczynić najwspanialszym dzień chłopczyka lub dziewczynki, podając im tylko rękę i to takie proste. To tak niewiele kosztuje, a sprawia, że ktoś jest niesamowicie szczęśliwy i, gdy odchodzę, myślę sobie: "Boże, mam takie szczęście, że jestem tak wysoko, że ludzie są podekscytowani, gdy mnie spotkają". To niesamowite. Druga strona medalu jest taka, że poziom zainteresowania Twoim życiem gwałtownie wzrasta, a krytyka jest często trudna do zniesienia. To sprawia, że jesteś niepewny siebie. Czy masz te same problemy, co Daniel Radcliffe z fanami, którzy nie chcą, byś dorosła? EW: Jak "Piotruś Pan". Tak ,myślę, że tego nie chcą... Trochę zajmie mi zrzucenie tej brytyjskiej presji. W każdym nagłówku o mnie jest coś o magii, miotłach, czarownicach albo czymś takim! Myślę, że to musi potrwać. Ludzie kochają książki i filmy tak bardzo, że nie chcą dopuścić do zakończenia sagi, ale, niestety ja dorastam i nie będę wiecznie dzieckiem. Co powiesz o następnym filmie "HP"? EW: To bardziej jak komedia romantyczna; jest w nim sporo miłości. Myślę, że humor też jest całkiem dobry; naprawdę jest to w tym filmie. Pierwszy pocałunek Harry'ego i Ginny jest przełomowy w ich znajomości, daje początek kolejnemu rozdziałowi ich życia. Jest dobry... Czy to prawda, że nie chciałaś w nim zagrać? EW: Nie! (śmieje się) Po prostu trochę czasu zajęło mi uporządkowanie swojego życia: zdawałam A levels i miałam z tym mnóstwo pracy. Było to trochę trudne, ale udało się. Jak się czujesz, kręcąc ostatniego "Harry'ego Pottera"? Czy budzi w tobie emocje lub czy myślisz, że to jest dobry czas na to? EW: Myślę, że budzi we mnie emocje w pewien sposób, bo spędziłam większość życia grając; rozumiesz: ekipa jest moją drugą rodziną, więc będzie bardzo emocjonalnie. Ale jednocześnie jestem podniecona, bo później będę wolna i będę się mogła zająć innymi projektami! Jestem gotowa, by iść gdzieś dalej, to tylko chwila! Czy zastanawiałaś się kiedyś, jakby wyglądało twoje życie, gdybyś nie wystąpiła w "Harry'm Potterze"? EW: To się stało tak wielką częścią mojego życia, że nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Czasem chciałabym, by moje życie było łatwiejsze, ale przez większość czasu czuję, że jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie! Jakie będzie następne wyzwanie filmowe? EW: Myślę, że już na wieki będę Hermioną! Jednak moja największa przygoda przekona ludzi, że mogę być kimś innym. Źródło:deptajem.pl
|